30 maja 2017

07-06-2017 - Wernisaż wystawy malarstwaTomasza Myjaka i fotografii Mariusza Gajewskiego

Wydział Budownictwa i Architektury Politechniki Lubelskiej,

Galeria Sztuki Współczesnej

 

zaprasza na

 

wernisaż wystawy

malarstwa i fotografii

 

TOMASZA MYJAKA

I

MARIUSZA GAJEWSKIEGO

 

 środa 7 czerwca 2017

godz: 18:00

 

Wydział Budownictwa i Architektury Politechniki Lubelskiej

ul. Nadbystrzycka 40, 20-618 Lublin

 

przed wernisażem wystawy

 zapraszamy

 

na WYKŁAD OTWARTY

Tomasza Myjaka i Mariuszka Gajewskiego

 

7 czerwca 2017 godz.16.00

AULA I

 

MARIUSZ GAJEWSKI studiował historię na Wydziale Humanistycznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego; Montaż Filmowy i Telewizyjny w Akademii Filmu i Telewizji
w Warszawie; Fotografię na Wydziale Realizacji Obrazu Filmowego Telewizyjnego
i Fotografii w Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi. W 2009 r. uzyskał stopień doktora sztuki filmowej w dziedzinie fotografii na Wydziale Operatorskim i Realizacji Telewizyjnej
w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Obecnie prowadzi Agencję Reklamową oraz Pracownię Sztuki. Od 2003 roku prowadzi zajęcia na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie oraz Pracownię Fotografii na Wydziale Scenografii. Zajmuje się głównie fotografią oraz projektowaniem graficznym. Ma na swoim koncie ponad 20 wystaw indywidualnych, 70 zbiorowych w kraju i za granicą oraz ponad 20 nagród i wyróżnień z zakresu grafiki projektowej.

 

TOMASZ MYJAK absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Doktorat Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi na Wydziale Sztuki Operatorskiej – specjalizacja Fotografia. Habilitacja na Wydziale Malarstwa ASP w Warszawie. Od 2002 roku prowadzi autorską szkołę rysunku i malarstwa. Pracuje w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w Pracowni Fotografii na Wydziale Sztuki Mediów. Prowadzi Pracownię Rysunku i Malarstwa na Wydziale Scenografii. Pracuje również w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych w Pracowni Malarstwa
i Koloru w Przestrzeni Multimedialnej na Wydziale Sztuki Nowych Mediów. Prowadzi też Pracownię Rysunku i Malarstwa na kierunku Architektura Wnętrz. Zajmuje się fotografią i malarstwem. Obecnie Prodziekan Wydziału Scenografii na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

 

 twórczość….

 

Wystawa malarstwa i fotografii Tomasza Myjaka i Mariusza Gajewskiego jest skonstruowana wokół pojęcia czasu oraz antynomii skończone - nieskończone, czy raczej poznawalne -niepoznawalne. Na wchodzących w jej skład w obrazach i fotografiach, dzięki możliwościom jakie stwarza medium widzimy w formie skondensowanej. Wymyka się on swojej zwyklej naturze, zdefiniowanej przez Newtona jako zjawisko istniejące ,,od nieskończoności do nieskończoności'', na które człowiek w normalnych warunkach nie ma wpływu. Nie  jest także, jak sugerował Leibniz, sposobem uporządkowania wydarzeń w taki sposób, że po jednym zdarzeniu następuje kolejne zdarzenie. Tutaj bowiem ,,wydarzenia'' są ciągłe, na dodatek kolejne odbywają się powoduje a ich wizualne uśrednienie, co poniekąd paradoksalnie w zasadzie eliminuje  element czasu z określania zdjęć i obrazów jako rejestracji poszczególnych, realnie istniejących momentów. Wchodzące w skład wystawy artefakty przeciwstawiają się migawkowej naturze fotografii, która zwykła ukazuje przedmiot w stanie trwającym bardzo krótko - najczęściej ułamek sekundy. Skupia się ona tym samym na jego analizie, na wydobyciu aspektów pojedynczych lub wręcz elementarnych dla przedmiotu lub zjawiska. Z kolei, dla syntezy charakterystyczna jest redukcja środków.
Na wystawie mamy do czynienia z sytuacją pozornie odwrotną - intensyfikacją środka, jakim jest czas w sztuce. Przestaje on być tutaj ,,decydującym momentem". Nabiera znaczenia formalnego, ponieważ - w służbie syntezy - prowadzi jednocześnie do osiągniecia efektów formalnych, ważnych dla wyrażenia treści, które dotykają aspektów egzystencjalnych. Treści te łączą się w zagadnienia ludzkiego poznania, a zwłaszcza jego granic.

Prace obu młodych artystów są pełne ciszy, spokoju i harmonii. Odnoszą się
do bardzo ważnego dla naszego doświadczenia egzystencjalnego fenomenu jednoczesnego odczuwania przemijania i trwania. Pokazują to, co nieodwołalnie przeminęło i co jednocześnie trwa.

W sprawny i interesujący sposób wypowiadają się w kolorze, ale także w klasycznej czerni i bieli. Podejmują ryzyko zacierania granic pomiędzy realnością a wyobrażeniem. Wprowadzają w obszar swojej twórczości idee Wolfganga Welscha, które obecnie wydają się być bardziej aktualne niż wtedy, kiedy po raz pierwszy ujrzały światło dzienne wywołując zdumienie całego świata.

            Gajewski w swoich fotografiach posługując się analogowym, mechanicznym zapisem obrazu fotograficznego porusza problemy czysto malarskie odwołując się do twórczości takich klasyków deformacji jak Pablo Picasso czy mistrza zabawy formą Paula Klee. Przywołuje w swojej twórczości trójwymiarową przestrzeń Henrego Moore'a, Constantina Brancusiego i Hansa Arpa, aby w fotografii na miejscu najważniejszego antenata umieścić Andre Kertesza. Dlatego u Gajewskiego, jak u jego poprzedników natura czy rekwizyt jest tylko pretekstem do zapisu intelektualnej myśli artysty.

A Myjak szukając harmonii, napięć czy interwałów kolorystycznych buduje kompozycje, układy brył w przestrzeni, barwę i światło uruchamiając twórczą inteligencję, tworząc niemal doskonałe, abstrakcyjne kompozycje. Docenia i świadomie eksploatuje naturalne właściwości medium, wychodzi poza sferę dokumentacji ku zapisowi czystej kreacji.

Obaj w precyzyjny, trafny sposób posługują się zarówno warsztatem jak i intelektem, poszerzając swój język wypowiedzi artystycznej. Budują napięcia emocjonalne w relacji formy z przestrzenią kolorystyczną i monochromatyczną. Posługują się wyrafinowanym, szlachetnym kolorem, tworzą „obrazy swojej duszy“, budują „realność wyobrażeń" nie będącą odwzorowaniem rzeczywistości lecz ich subiektywną interpretacją. Co znaczące, obaj twórcy odrzucają publicystykę, nie dokumentują. W intuicyjny sposób budują napięcia emocjonalne. Przekazują stan ducha, wrażenia i emocje posługując się plamą barwną, linią
i przejściami tonalnymi, budując obrazy o wyjątkowej sensualności i ponadczasowej strukturze abstrakcyjnej. Istotą jest to, że obaj tworząc widzom tylko zarys swojej idei, efektu końcowego mogąc się tylko domyślać. Istotą jest przypadek. Przypadek, w którym tkwi moc odkrywania, w którym tkwi istota tworzenia o ile wierzyć w słowa Johna Szarkowskiego,  – ja w nie wierzę. W przełomowej dla naszej kultury książce ,,Frames of Mind, The Theory
of Intelligences" Howard Gardner wymienia obok pozostałych siedmiu typów inteligencji będących już na stałe wpisanych w terminologię amerykańską, także inteligencję wizualną. Przekonany jestem, że Tomek i Mariusz taką właśnie inteligencją są naznaczeni.